niedziela, 8 lipca 2012

Wiatr, piach i my


Wakacje trwają w najlepsze. Tytus eksplorując pewną malowniczą wyspę wulkaniczną zapuścił się w miejsca, gdzie nie stanęła przed nim noga niemowlaka. To już nie bezpieczna piaskownica na przydomowym podwórku. Za miastem rozpościerała się  Dzika Dżungla!










Jak zwykle pewność siebie i beztroska brały górę nad rozumkiem wspieranym przez brak doświadczenia. Tym niemniej Instynkt wiódł Małego Tytusa po piaszczystych bezdrożach i lasach, pełnych dzikiej zwierzyny. 
Nie bał się wcale. Pewnym wzrokiem omiatał zastany Krajobraz. Nic nie mogło zaskoczyć tak zdeterminowanego wędrowca na krętej drodze życia.

Tytus wyczuwał dziewiczy Krajobraz, ponieważ chciał i mógł.
Krajobraz wyczuwał Tytusa, gdyż Tytus pozwalał mu się wyczuwać...







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz