![]() |
| Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To mechanik rowerowy! |
To, że Tytus jest muzykalnym dzieckiem, wiedzieliśmy od dawna. Jeszcze będąc rezydentem brzucha Mamy zdarzało mu się kopać w rytm przejeżdżających pojazdów i zasłyszanych piosenek. Od samego też początku zapoznawaliśmy go z różnymi odcieniami dźwiękowej materii. Niekoniecznie tej dziecięcej...
Ten stan rzeczy "pogłębiał się" do tego stopnia, że Tyśko jest w tym momencie na drodze do zostania pełnoprawnym kompozytorem.
Ciąg do instrumentów, gesty, miny - wszystko zgodnie z prawidłami sztuki kompozytorskiej i arkanami prawidłowo budowanego image Mrocznego Księciunia.
Ostatnio, niczym wkurzony Chopin przy forteklapie, zasadził się za samograjem i z miną maniaka uprawiał pasaże.
Ostatnio, niczym wkurzony Chopin przy forteklapie, zasadził się za samograjem i z miną maniaka uprawiał pasaże.
A gdy wena (wespół z grawitacją) ponosi w nieznane...
Wena jak to wena - raz jest, a potem jej nie ma. Niepisaną tradycją są natomiast potańcówki czwartkowe, podczas których przerabiamy cały nagromadzony materiał, dopracowujemy kroki i rytmikę. Tiit (po estońsku "zapalenie rogówki")radzi sobie coraz lepiej a okazjonalne przyziemienia widoczne na filmie, są częścią misternie ułożonych układów choreograficznch.
Żeby nie było... ;)
Żeby nie było... ;)
Oprócz grania i tańców Tytus z lubością zawodzi śpiewa, a nawet opracował specjalną technikę gry na nocniku, zwaną (z rosyjska?) pierdzioszki .
Wszechstronnie uzdolniony ten nasz koleżka :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz