Blog rodzinny. Zdjęcia i informacje dla naszej rodziny i osób zainteresowanych tematem: jak oni sobie radzą :)
sobota, 31 grudnia 2011
Szczotkujemy
wtorek, 27 grudnia 2011
Poranny Wu-eF
piątek, 23 grudnia 2011
Mikołaj a sprawa Kupy
Tym razem specjalnie dla Małego postanowiliśmy się zaczaić na Mikołaja. Czekaliśmy i czekaliśmy... W pewnym momencie sen zaczął niebezpiecznie dobijać się nam do głów, z całych sił zaciągając ciężkie zasłony powiek. Ale że Rodzice z nas nie w ciemię bici, przed pójściem spać nastawiliśmy Detektor Świętego Mikołaja, do którego podłączyliśmy kamerę przemysłową (CCTV).

Jakież było nasze zdziwienie gdy okazało się, że Święty i tym razem przemknął gdzieś między klatkami filmu (nawet w zwolnionym tempie jest praktycznie nie do wykrycia!), natomiast sprawa kupy... cóż, brak słów. Poniżej nagranie zarejestrowane okiem kamery.
Ps: Jeśli prawdą jest powiedzenie, że jaka Wigilia taki cały rok... to mamy przesrane :)
wtorek, 20 grudnia 2011
Misiowe sny
Dziś Tytus obudził się w wyjątkowo dobrym humorze. Bez płaczu rozdzierającego mikre płuca i bez łezek wyciekających rzewnie z kącików oczu. Leżał cichutko w łóżeczku i bawił się uśmiechnięty.- Co tam Titko? – zagaił Tata
- A fajnie. Śniło mi się – po swojemu zagaworzył Maluch.
- A cóż Ci się śniło? – z nieskrywanym zainteresowaniem zapytał Tata, którego temat snów niemowlęcych nurtuje od początku bycia Tatą.
- Misie śniły mi się!
niedziela, 18 grudnia 2011
Uczymy się od starszych
wtorek, 13 grudnia 2011
Pogaduchy u Martuchy
Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
Nadajemy audycję z ptasiego kraju *
* rym made by Julian Tuwim (nie ten)
Nadajemy audycję z ptasiego kraju *
Co robi Tytus, gdy się go zostawi na cały dzień sam na sam z Ciocią? Pokazuje, że jak chce to potrafi być mega grzecznym chłopakiem. A co w tym czasie robią Rodzice? Bawią się w radio!
* rym made by Julian Tuwim (nie ten)
niedziela, 11 grudnia 2011
Weekendowy wpis o niczym
środa, 7 grudnia 2011
Tytus - niejadek
Czy Ty jesteś przypadkiemMałym Tadkiem - niejadkiem
Czy też naszym Tytusem?
Bo ustalić to muszę.
Czy jest dziełem przypadku
Nasz Tytusie - niejadku
Że odrzucasz po chwili
Mus o smaku wanilii
I banany z brzoskwinką
Groszek wraz z cielęcinką
I warzywa z rybami
Nawet ryż z brokułami
A nie krzyczysz, gdy chcemy
Karmić tym, co my jemy?
Więc od dzisiaj umowa:
Niech deserek się schowa!
Będziesz jadł razem z nami
Schabowego,
Salami,
i hot doga z parówką
i zagryzał surówką
Potem z serem kanapka
Z majonezem sałatka
A na wszystko to pączek
Aż zgłodniałem - więc kończę.
niedziela, 4 grudnia 2011
Kim Ben De
Opcja 1: Wiedziony naturalnym instynktem w kierunku sztuki (po takich Rodzicach...), zostaje sławnym muzykiem z masą groupies i rozległą bazą fanów w każdym zakątku gminy. Regularne trasy koncertowe uniemożliwiają mu jednak skupienie się na rodzinie, nad czym ubolewa Oliwka.
Opcja 2: Najpierw powoli, jak żółw ociężale, ruszyła maszyna ... Tytus zostanie maszynistą! EwEntualnie zawiadowcą stacji. Wrodzone zdolności do kierowania ruchem szynowym pozwalają nam ze spokojem myśleć o Jego przyszłości w strukturach PKP. Widać w tym pasję i rękę małego fachowca :)
Ps: chwilę po opublikowaniu dzisiejszego wpisu zgłosił się do nas Starszy Rekrutant Torowski z propozycją pracy na kolei!!! Trzeba mu przyznać - ma facet nosa ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




