Blog rodzinny. Zdjęcia i informacje dla naszej rodziny i osób zainteresowanych tematem: jak oni sobie radzą :)
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Thorsmork
Thorsmork - ukryta wśród islandzkich gór kraina, do której dostępu bronią gnomy, trole i ... wróć!!!
Aż tak źle to nie jest, tym niemniej można się tam dostać tylko dzięki wehikułom posiadającym funkcje amfibii, by bez problemu (acz emocje przy tym są ogromne) pokonać rwące rzeki i kamieniste tereny. Nic więc dziwnego, że lubujący się w sportach ekstremalnych Tytus, postanowił zaciągnąć Rodziców i Dziadków na ekspedycję do (uwaga: specjalistyczne słownictwo:P) interioru.
Ku zaskoczeniu współtowarzyszy podróży, Mikro Tata wykazał się świetną znajomością mapy oraz kondycją olimpijczyka (w końcu zbliżał się Londyn 2012). Pokonując belki rozłożone na szlaku (niczym kłody rzucane przez życie), Tytus pewnym krokiem wspinał się coraz wyżej i wyżej aż dotarł na szczyt.
Duma rozparła wszystkich, a gdy nie mogła się już dłużej kumulować w organizmach zgromadzonych, popędziła w przestrzeń odbijając się echem między kanionem i lodowcem Eyjafjallajökull (czyta się dokładnie tak, jak się pisze :) )Okazało się bowiem, że Mały Tytus wcale nie jest taki mały. A nawet jeśli, to w swej niewielkości jest naprawdę OGROMNIE DZIELNY!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz