poniedziałek, 19 września 2011

Baby kino

Kto powiedział, że młoda Mama ma ograniczyć swoją aktywność do regularnego karmienia, sprzątania i zmiany pieluch? Na pewno nikt z naszych znajomych :) Żeby więc nie zamykać się na rozrywki współczesnego świata, Młody wraz z niedawno poznanym kumplem Kacprem zaproponowali Mamom wspólny wypad do kina. Tylko jak tu wyjść z dwoma Malcami i nie narobić wstydu?











Rozwiązanie nazywa się Baby Kino! Półmrok, ciszej niż normalnie puszczony film, w okolicy ekranu umieszczony przewijak, jakieś zabawki... i całe kino młodych Mam ze swoimi pociechami! Czasem ktoś zakwilił (ale nikt z nas:)) czasem ktoś się pospał...








Pierwszym prawdziwym filmem w prawdziwym kinie był "O północy w Paryżu" - najnowsza produkcja Woody'ego Allena. I nawet jeśli kolejne jego filmy są w gruncie rzeczy o tym samym (On z rozterkami sercowymi, nagle spotyka Oną i 80 minut później mamy klasyczny happy end), to nie można Chłopakom odmówić dobrego smaku przy wyborze filmu. Było dobrze!




Reasumując: Baby Kino tylko z nazwy jest dla Babies. Tu mogą ukulturalnić się Mamusie, trzymając swoje pociechy na oku.









2 komentarze:

  1. Czadowe zdjecie z kotem. To poprosze na skrzynke mailowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kota Ci możemy udostępnić, tylko musimy przepustowość skrzynki jakoś zwiększyć :)

    OdpowiedzUsuń