W pogoni za sławą i medialnym rozgłosem, Tytus zaciągnął wózek z Rodzicami na casting do filmu promocyjnego pewnej kampanii społecznej, o której oficjalnie nie możemy tutaj (jeszcze) zbyt dużo pisać. Młody stanął dzielnie przed kamerą (w końcu dla niego to nie pierwszyzna), po czym Wysoki Pan zakomenderował:
- Uśmiech proszę... smutek... bardzo dobrze... a teraz gniew... I szczęście...
i jak śpiewała Reni "kiedyś Cię znajdę" Jusis:
Wszyscy razem w jednym tempie,
zwrot przez ramię prawoskrętnie,
Na komendę tego Pana,
hop do Mamy na kolana ...
hop do Mamy na kolana ...
Finalny produkt wygląda tak:
Tytus co prawda nie załapał się do reklamówki, dlatego poniżej (specjalnie dla Babć :)) nasze subiektywne spojrzenie na całe zamieszanie.
Ps: Przy okazji spełniło się jedno z dziecięcych marzeń Taty Tytusa. Bo jakby na to nie patrzeć, zagrał w teledysku Guns N' Roses!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz