Oto Gacek, dwumiesięczny kot. Najstarszy z czworga kociego rodzeństwa porzuconego na wsi koło Kajnit. Od wczoraj Gacek buszuje po mieszkaniu i czuje się jak u siebie. My natomiast mamy jeszcze większy Sajgon niż wcześniej. Gacek znalazł w Tytusie odpowiedniego kompana do zabawy – obaj mają zbliżony poziom pojmowania świata i cieszą ich podobne rzeczy.
Kot Gacek oddaje się z lubością dwóm czynnościom: zabawie i mruczeniu. W wygłupach dzielnie wspiera go Młody, natomiast kiedy mruczy, jego kocie ciało wibruje rytmicznie mrumrumrumru.
Jak na razie jedynym niezadowolonym członkiem rodziny jest Dzidzia the Cat, która w ciągu niespełna pół roku z jedynego pupila stała się jednym z trojga ulubieńców. Dlatego My z tego miejsca zobowiązujemy się do sprawiedliwego rozdzielania uczuć pomiędzy wszystkich zainteresowanych.

a co sie stalo z poprzednim kotem?
OdpowiedzUsuńPoprzedni kot? Zależy który :) Dzidzia stwierdziła, że nie jest na tyle medialna, żeby się lansować w tak poczytnym miejscu :) więc w chwilach naszego twórczego uniesienia, chowa się przed okiem kamery w sobie tylko znanych zakamarkach. Natomiast Charlie Wielkanocny Kot, był u nas tylko na Wielkanoc :)
OdpowiedzUsuń