Pokłony nie były jednak sednem, a jedynie epizodem całej wizyty, podczas której Panowie m.in: próbowali swoich sił w starciu "na rękę". Na szczęście duch rywalizacji nie zaważył (jak to czasem bywa) na obustronnych relacjach, i wg. relacji Mamy (klnie się na wszystko!), Tytus w drodze powrotnej Jej na zaczepne "i jak było?" odparł:
Blog rodzinny. Zdjęcia i informacje dla naszej rodziny i osób zainteresowanych tematem: jak oni sobie radzą :)
wtorek, 12 lipca 2011
Spotkanie po latach
Pokłony nie były jednak sednem, a jedynie epizodem całej wizyty, podczas której Panowie m.in: próbowali swoich sił w starciu "na rękę". Na szczęście duch rywalizacji nie zaważył (jak to czasem bywa) na obustronnych relacjach, i wg. relacji Mamy (klnie się na wszystko!), Tytus w drodze powrotnej Jej na zaczepne "i jak było?" odparł:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz