Początkowo onieśmielony ilością osób i poziomem decybeli dobywających się z głośników i gardeł zebranych, z czasem zdrażniony, ostatecznie jednak pogodzony w losem pozwolił Rodzicom oddać się tańcom i szaleństwu. Z czego skwapliwie skorzystali :).
Nie trzeba dodawać, że Najmłodszy Uczestnik Wesela z miejsca zaskarbił sobie sympatię sporej części gości a jego bezkonfliktowe (od pewnego momentu) zachowanie będzie od teraz stawiane za wzór maluchom pod każdą szerokością geograficzną.
Ale fajne zdj i filmik ;-)
OdpowiedzUsuń