poniedziałek, 4 kwietnia 2011

1+1=3

Stacja badawcza Przymorze.
Obiekt obserwacji: Tytus
płeć: mały mężczyzna

lat: praw
ie tydzień
waga początkowa: 2840 gram
wzrost początkowy: 51 cm

cel badania: wychować go na ludzia :)


To już prawie tydzień, odkąd wprowadził się nam w życie nowy członek. Wtargnął z impetem. Dotychczas wszystko było jasne: jedna EwE, jeden Tytooz, jedna Dzidzia (the Cat). Niestety, dla niemowlaka taka logika była nie do utrzymania, w związku z czym jednym małym dzidziusiem przybyło nam Tytusów i Dzidzi :).








W ciągu tygodnia radykalnie zmniejszyła się liczba przespanych godzin (choć mały dzielnie nadrabia spadek normy), zwiększyła się ilość kup na rodzinę (liczba zużytych pampersów wzrosła od 0 do ... ciężko powiedzieć :)).

















Pierwszy film z udziałem naszego pierworodnego.



Kształcimy młodego na kinomana. Na pierwszy rzut zaserwowaliśmy mu Gwiezdne Wojny: Nowa Nadzieja. Obawiamy się, że mógł nie zrozumieć nawet 1/5 tego co my (i tak się pogubiliśmy w historii), ale kto powiedział, że dzieci mają oglądać tylko bajki? Dzięki niemu mamy szansę zgłębić uniwersum Star Wars i być może dostrzec coś, co wcześniej dostrzegło miliony fanów filmu na całym świecie a nam dotychczas umknęło. Albo umilić sobie czas karmienia ;)






Przez prawie tydzień naszej znajomości. podczas którego dumna Mama pielęgnowała gościa w szpitalu, przewieźliśmy go do domu i zapomnieliśmy zapłacić za internet :), urósł i zmężniał nam niezmiernie: od małego, nieporadnego chłopczyka, do dojrzałego prawie faceta, który wie czego chce. Zwykle chce jeść. Albo kupę. I jest w tym stanowczy i konsekwenty!













A poza tym, że wywrócił nasz świat a to o nim wiemy jest tylko przedsmakiem naszych zmagań z rodzicielstwem, jest cudnym chłopakiem. Spokojny, nierozdarty. Zupełnie nie po ojcu :) Choć podobno analogii związanych z porodem Tytusów seniora i juniora jest wiele, w tym jednym się różnimy. Na szczęście!













Naszym celem będzie wychowanie małego Tytusa na fajnego gościa. I w pełni świadomi, że będzie to ciężkie zadanie
AKCEPTUJEMY WYZWANIE!!!


Ps: W przyszłości będzie więcej zdjęć, mniej gadania.

Ps2: Rzutem na taśmę udało mi się przejść grę Homefront (7 krótkich, intensywnych misji podczas których wyzwoliłem świat (USA :)) z pod rządów zjednoczonej Korei). I podejrzewam, że będzie to ostatni tytuł, w jaki dane mi będzie pograć w ciągu najbliższych kilku miesięcy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz