Tytus zaczyna odkrywać magiczną krainę dźwięków. Póki co repertuar ma jeszcze ograniczony, ale już wstępnie możemy zaryzykować, że bardziej ciągnie go w stronę Slayer niż Czajkowskiego. Tu nóżką przytupnie, tam grzywką w rytm muzyki...Weź się, tato...
Dziś w sekcji wideo, meloman zasłuchany w dzidziusiowego evergreena. Wszyscy go znamy, prawie każdy czasem zanuci, ale czyje to jest? Swoje propozycje zostawiajcie w komentarzach.
I z góry uprzedzamy - nie łyknie, że to Stonesi czy The Beatles. Za stary wyga na to!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz