
Mija właśnie ostatni dzień pierwszego miesiąca Tytusa. Szybko zleciało, dużo się działo. Sporo nowych twarzy (właściwie to same nowe) przewinęły się przez łóżeczko i okolice. Kolejki cioć, wujków i uzurpatorów do pokrewieństwa z tak fajnym bobasem ustawiały się w oczekiwaniu na audiencje do Najmłodszego.
Tytus niesie rolki :)
Dziś Mały przyjął w swe skromne progi dwóch Starszych Kuzynów. Kuzynostwo z racji wieku zachowało się dojrzale i odpowiedzialnie. Nikt nie udawał kotka (i NIE STRASZYŁ kotka), nikt też nie chwytał za wszystko, co znalazło się w zasięgu ręki ;). Krótko rzecz ujmując - Tytus ma z kogo brać dobry przykład.

Niestety, wzorce zachowań będzie mógł sobie przyswoić dopiero oglądając Starszych Kuzynów na wideo (ew. poczytać na blogu!) gdyż Malec błyskawicznie zagnieździł się w gościnnych ramionach Cioci, gdzie kulturalnie przekimał większość wizyty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz