Podróż przebiegała bezproblemowo a muzyka z kasety umilała nam podróż. Na miejscu pokręciliśmy się trochę w okolicach centrum i odwiedziliśmy Maminą firmę, gdzie nowo poznani wujkowie z otwartymi ramionami powitali Szkraba.
Mama karmiąca i karmiona jednocześnie
Wieczorem trochę obawialiśmy się czy Młody nie dostał zbyt dużej dawki emocji i czy nie zaserwuje nam wykładu z punktualności, ale że to dobry dzieciak i na dodatek nie lubi się powtarzać, obyło się bez.
Ps: podczas wycieczki zdarzyła nam się drobna wpadka, której słowo pisane nie odda...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz